Rząd Morawieckiego – niespodziewane kroki

Zanim nowy premier Polski, Mateusz Morawiecki dokonał szumnie zapowiadanej rekonstrukcji rządu cała społeczność zainteresowana polityką wrzała od plotek. Wiele osób zastanawiało się kto w rządzie zostanie, a kto będzie musiał odejść. Od razu pojawiły się też głosy, że decyzje nie są wcale podejmowane przez Morawieckiego, ale przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości, Jarosława Kaczyńskiego, powszechnie uważanego za najbardziej wpływowego polskiego polityka. W styczniu 2018 roku premier odkrył karty i wiele osób zadziwionych było zadziwiającymi posunięciami w szeregach partii.

 

Odsunięcie Macierewicza

 

Antoni Macierewicz, minister obrony narodowej w rządzie Beaty Szydło (2015-2017) był i jest nadal postacią bardzo kontrowersyjną. Twórca obrony terytorialnej oraz zwolennik teorii o zamachu w Smoleńsku, który urządził niechlubne powtórne ekshumację członków katastrofy miał swoich fanów, ale też zaciekłych wrogów. Do tych drugich zaliczał się sam Prezydent Polski, Andrzej Duda, któremu nie spodobała się polityka Macierewicza, w wyniku której z Wojska Polskiego odeszło bardzo wiele zasłużonych generałów. Prezydent jest jednocześnie zwierzchnikiem polskich Sił Zbrojnych, więc siłą rzeczy obaj panowie spotykali się wiele razy na wspólnych uroczystościach, a konflikt narastał. W końcu Macierewicz został odwołany, a na jego miejsce powołano Mariusza Błaszczaka, a polityka MONu stała się mniej agresywna. Wśród żelaznego elektoratu PiSu, odwołanie Macierewicza nie cieszyło się wielkim uznaniem.

 

Koniec ery Szyszki

 

Dużo mniej zaskakujące było odwołanie ministra środowiska, Jana Szyszki, którego polityka spowodowała wycięcie bardzo dużej ilości drzew w niezwykle cennej Puszczy Białowieskiej. Protesty ekologów przyniosły reakcje Komisji Europejskiej, dzięki której zaprzestano wycinki w najważniejszym podlaskim lesie. Inne ustawy Szyszki zezwoliły na możliwość ścinania drzew na prywatnym terenie – ta nieprzemyślana ustawa spowodowała wielkie straty w stanie polskiego zalesienia zaledwie na przestrzeni paru tygodni. Groźny precedens szybko przerwano, ale poniesionych strat już niestety nie można odwrócić.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

− 7 = 1